Tatry we wrześniu – Dolina Kościeliska

 

Od początku września to, że rzucimy wszystko i pojedziemy w Tatry było pewne. W końcu nie byliśmy tam już tak dawno (aż dwa miesiące)! Ostatni wyjazd w góry był wyjątkowy, bo poza tym, że był naszą podróżą poślubną, to jeszcze wiązał się z takimi przygodami jak niesienie sukni ślubnej po kamienistym szlaku czy wracanie z gór po zmroku (z wizją niedźwiedzia za plecami). Tym razem pojechaliśmy w góry z tatą Leszkiem, ukulele i przekonaniem, że będziemy robić spokojne, krótkie spacerki. Nie wyszło. Nigdy nie wychodzi i chyba nie powinno nas to już ani trochę dziwić, za to zdecydowanie powinno cieszyć.

Dolina Kościeliska

Pierwszego dnia na rozgrzewkę wybór padł na Dolinę Kościeliską. Wzięliśmy ukulele i wolnym tempem podążaliśmy w stronę schroniska. „A przepraszam, a co to za mała gitarka?” „Ej, tato! Patrz jaką Pan ma dziwną gitarę!” „Łaaaał, a zagra nam Pan coś?” – chyba nie sądziliśmy, że ukulele na szlaku to aż taka niespodzianka dla innych turystów. Dolina Kościeliska jest na tyle łatwa do przejścia, że dźwięk ukulele był obecny przez prawie całą podróż. I nieustannie powodował uśmiech radości (bądź zażenowania?) na twarzach mijających nas ludzi.

tatrzański park narodowyklimatyczny las

dolina kościeliska

dziewczyna z ukulele

spacer w górydolina kościeliska tatry

weekend w górach

leśne tatryukulele

 

Czas na herbatkę!

I tak doszliśmy do niesamowicie klimatycznego schroniska Ornak. Co prawda mówimy to przy co drugim schronisku, ale nadal niezmiernie zachwycamy się drewnem, pięknymi meblami i detalami, które sprawiają, że w takich miejscach jak schronisko Ornak chciałoby się siedzieć z herbatką bez końca. Zaopatrzyliśmy nasze brzuchy w parę dodatkowych kalorii, wypiliśmy herbatę i jeszcze przez jakiś czas napawaliśmy się pięknem schroniska na Hali Ornak.

schronisko ornak

schronisko ornak

ornak zabudowagóralska chata

wrzos góry

ornak schronisko

 

Smreczyński Staw

Po krótkiej przerwie ruszyliśmy dalej. Wybraliśmy krótki ale bardzo przyjemny, leśny szlak w kierunku Smreczyńskiego Stawu. Kusił nas wyłaniający się przed nami szczyt Ornak, ale było już dość późno, więc zdecydowaliśmy się na znajdujący się nieopodal Smreczyński Staw.

szlak na ornak

leśne runotatry drzewa

staw smreczyński

smreczyński staw

staw dolina kościeliska

smreczyński tatrytatry wpda

ukulele tatry

 

I to by było na tyle… Pierwszego dnia!

Schronisko Ornak:  http://schronisko-ornak.pl/

 

 

BlogTatryTatry Zachodnie
Komentarze: 2
  1. Cudowne zdjęcia i aż mi się chce wracać w te miejsca, które kiedyś…dawno…pochłaniały mnie bez reszty… Czas pędzi do przodu…świat nie chce się zatrzymać w zadumie nad pięknem przyrody…i naszych ukochanych Tatr… Chcę… muszę…tam wrócić…

  2. […] Pierwszy wpis znajdziecie tutaj: Tatry we wrześniu – Dolina Kościeliska […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *