Tatry jesienią – Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy

 

Czas na kolejną część jesiennej wyprawy w Tatry! To był dzień, który od początku zapowiadał się zimno, wietrznie i mgliście. W samym Zakopanem od rana niebo w całości pokryte było chmurami a temperatura nie przekraczała 5 stopni. Trochę się grzebaliśmy (jak to my) i zdążyliśmy zauważyć, że całe okolice centrum miasta są zapełnione. No tak, bo przecież w taką pogodę najlepsze co można zrobić to przysiąść w jakiejś przytulnej kawiarni z kubkiem kawy lub ogrzać się w góralskiej karczmie, prawda? Może i tak, ale nie dla nas. Dla nas mgła i chmury to idealne warunki, żeby zdjęcia wyszły ciekawiej, a szlaki były chociaż troszkę mniej oblegane. Zrobiliśmy więc zapas gorącej herbatki do termosu, czekolady, ciastek, dodatkowych swetrów i ruszyliśmy. Kierunek – Hala Gąsienicowa!

Boczań

Wędrówkę rozpoczęliśmy w Kuźnicach wybierając dobrze nam już znany niebieski szlak przez Boczań. Lubimy go bo mimo, że początkowe podejście nie fascynuje, to widoki, które zaczynają się już w okolicy Boczani, są warte wszystkiego.

boczań tatry

górskie skały

dolina jaworzynki tatry

zakopane boczań

hala gąsienicowa przełęcz

jesienne tatry

przełęcz pod kopami

tatry mgła

szlak na halę gąsienicową

burza tatry góry

Hala Gąsienicowa

Im bliżej Hali tym bardziej widoki zmieniały się z jesiennych na zimowe. Ośnieżone choinki to coś co zdecydowanie uwielbiamy i nawet kiedy marzną nam rączki, aparat paruje, a z ust leci para to nogi dostają kopa i chcą iść  dalej, i dalej! Na samej Hali mogliśmy zobaczyć prawdziwą walkę jesieni z zimą a wszystkie najwyższe widoczne z niej szczyty… po prostu zniknęły w objęciach mgły.

hala gąsienicowa

domki na hali gąsienicowej

chatki hala gąsienicowa

Nie była to jednak największa mgła jaką spotkaliśmy. Idąc dalej w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego widzieliśmy może kilka metrów przed siebie. Zatrzymać się? Zawrócić? Nie! Idziemy w to mleko, choćby nie wiem co! Na kolejnych zdjęciach zobaczycie piękny cel naszej wędrówki.

tatry we mgle

czarny staw gąsienicowy

karb kościelec

czarny staw mgła

czarny staw zdjęcie

kościelec szlak

zdjęcia czarny staw gąsienicowy

karb szlak na kościelec

Nad stawem spędziliśmy około pół godziny. Sił nabraliśmy już wcześniej jedząc pyszną szarlotkę w Schronisku Murowaniec (serio! nigdzie nie ma lepszej), a tu zatrzymaliśmy się na dłuższą przerwę z gorącą herbatą. Chyba jest wiele definicji szczęścia, ale dla nas? Dla nas jedną z nich jest zapach i para z gorącej herbaty, która ogrzewa nas w takim miejscu, z takimi widokami, z tym śniegiem na skałach i palcami zesztywniałymi z zimna…

Po chwili odpoczynku zaczęliśmy wracać z powrotem. Tym razem mgła na hali nieco się rozwiała i odsłoniła niewidoczne wcześniej szczyty.

mały kościelec orla perć

kościelec tatry

hala gąsienicowa pejzaż

tatry hala gąsienicowa zakopanechata na hali gąsienicowej

szlak na halę gąsienicową tatry

W drodze powrotnej dla odmiany wybraliśmy szlak przez Dolinę Jaworzynki. I wiecie co? Pod sam koniec wyszło dla nas słońce. To chyba dobry znak! 🙂

dolina jaworzynki tatry

Pierwszy wpis znajdziecie tutaj: Tatry we wrześniu – Dolina Kościeliska

BlogTatry
Komentarze: 3
  1. Dobry znak!

    A szarlotkę sam bym zjadł!!

  2. Ile ja tu znalazłem nowych tapet na mój pulpit…… Pozdrawiam! <3

    1. Cieszymy się bardzo i będziemy się starać o kolejne takie „tapety” 🙂
      Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *