Tatry Zimą – Hala Gąsienicowa szlakiem z Brzezin

 

Chyba każdy kto nas zna wie, że pałamy ogromem miłości do naszych Polskich Tatr, ale może nie każdy wie, że zimą kochamy je wyjątkowo! Bo to właśnie od pewnego zimowego weekendu zaczęły się nasze górskie wycieczki. Brzmi jak szaleństwo? Trochę tak, ale może właśnie dlatego – dlatego, że zaczęliśmy w trudnych, śnieżnych warunkach bez żadnego przygotowania teraz doceniamy jeszcze bardziej każdy  kilometr i każdy kolejny zapierający dech w piersiach widok.

Hala Gąsienicowa zimą

Wiecie za co najbardziej kochamy góry? Za to, że wykańczają nasze nogi, za to uzdrawiają głowę i uspokajają duszę. Zimą ma nic lepszego niż przenikająca cisza lasu, lekko opadające z drzew płatki śniegu i najważniejsza osoba obok.

Hala Gąsienicowa była naszym celem już trzeci raz w tym roku. Latem – mieliśmy na niej nasz piękny plener ślubny, jesienią – obserwowaliśmy na niej zmiany pór roku a teraz zimą – zachwyciliśmy się jej pięknem delikatnie przykrytym pod grubą warstwą białego puchu. Na halę wchodziliśmy już z różnych stron – znaliśmy szlak przez Boczań i Dolinę Jaworzynki. Tym razem wybraliśmy kolejny ze szlaków i ruszyliśmy za czarnymi strzałkami z Brzezin.

tatry drzewa

szlak z brzezin na halę gąsienicowa

sesja narzeczeńska w tatrach

 

Po dłuższej chwili marszu zaczęły się nam odsłaniać pierwsze prawdziwie górskie widoki. W takich momentach nogi przestają boleć a 10 stopniowy mróz jakoś nagle przestaje mieć znaczenie.

 

szlak na halę gąsienicową

tatry wysokie zdjęcia

szlak z brzezin hala gąsienicowa

hala gąsienicowa szlak tatry

schronisko murowaniec hala gąsienicowa

 

Po około dwóch godzinach (no dobra! dwóch i pół bo robiliśmy zdjęcia) dotarliśmy do naszego ulubionego Murowańca. Mówcie co chcecie, ale nigdzie indziej na świecie nie ma lepszej szarlotki! Odpoczęliśmy pół godzinki, ogrzaliśmy zmarznięte ręce i porobiliśmy kilka zdjęć na samej Hali. Oczywiście i to w stylu slow, z herbatką w ręce i niekończącym się podziwianiem widoków.

 

sesja zimą hala gąsienicowa

 

Ostatnie spojrzenie na góry, szybki łyk herbatki i wracamy.

 

Przy zejściu ze szlaku żegnał nas piękny księżyc. Zmęczeni ale szczęśliwi już planujemy kolejne wyprawy.  Mamy nadzieję, że i Wy poczuliście choć troszkę tej cudownej zimowej magii. Do zobaczenia!

Jeśli chcecie zobaczyć więcej naszych górskich wycieczek, w tym Halę Gąsienicową jesienią zapraszamy tutaj: BLOG

BlogTatry
1 komentarz
  1. !! zazdraszczam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *